WIARA W BOGA ZACZYNA SIĘ WTEDY , GDY KOŃCZY SIĘ ROZUM !!!. 

 
 

OSTATNI LIST DO PANA BOGA


Gbybyś naprawdę Stwórco przed światem się chował
niewiernym byś wieczny żywot ślubował

Bo nie po toś w Nas rozum wytworzył o wielki Boże
Bym ślepy patrzał w coś co rozumne ujrzeć nie może

Ni okiem
Ręką
Ni matematyką zobaczyć
Jednak człek na swe słowa nie raczy baczyć

Po co odpowiadać gdy odpowiedzi wciąż nie ma
O początek wszystkiego co ludzkość zdumiewa
Nie wyrażę zdziwienia mego nawet słów potokiem
Po coś Ty dał rozum co poznaje dłonią i okiem
Jakim prawem mam wierzyć w Ciebie
skoroś nie dał lupy na to co w Niebie
Wolę oknem na kosmos szukać w przestrzeni
Promienistych przodków rodzimej Ziemi
Mym Stwórcą co Bogiem nazywają
Jest światło które tak bardzo kochają
Przodki moje to kul miliony wybóchów
Spowitych energią olbrzymich ruchów
Stwórcy jedyni życiodajnego chleba
Których na wiarę przyjmować nie trzeba
Bo oni są!
Istnieją!
ja ich widzę przecie
Widnieją w nocy na czarnej palecie

Cóż jednak wiarą nazywa katolik
gdy kładzie monetę w parafi na stolik?
Czym że płaci on Tobie za życie
Na co Ci pieniądz na tak wielkim szczycie
A ten co w domu bożym świeczki gasi
w czarnym stroju do Ciebie się łasi
Opasłe bydle tonąc w dobrobycie
Z podniety i zachwytu jak świnia kwicze
Życie niby on poświęca na wiarę
W coś co w logice wyrywa szparę
Szukając do bram niebios klucza
gwałciciel dzieci o miłości naucza

Ahh te Czarno owdziane
zboczone szumowiny cwane!
Wiem że gdybyś tylko istniał panie
spuściłbyś prędko wszystkie sztormy na nie

Takim mi to życie złem się wydaje
że w twórce tego świata wierzyć przestaję.

Wolę wierzyć że to dzięki przypadkowości
Zło istnieje - by zniszczyć nasze kości!
Zniszczyć nasze kruche i marne ciała
Bo taką kolej ewolucji natura nam dała...

Stało się - nie wierzę... co dalej?

Nie jestem zły a smutny że Ciebie nie ma
Bo każdy nieskończoność dla siebie mniema
Egzystencja ważna z miłością się splata
Życie nagle na szczycie bogactw jest świata
Dzięki temu dzień krótki i ważny
Rozumiem teraz jakim był nieuważny
Że tylko tu i teraz się liczy
Że czas jest zły i zwodniczy
Zabija nas wolno odkąd się rodzimy
A my w nieskończoność ślepo wierzymy
Daje nam tak mało dni na życie
I zaraz potem skazuje na gnicie


 

 

 

 

 

 

" Dopiero wtedy, gdy świat będzie na tyle uczciwy,
aby nie nauczać dzieci religii, będziemy mogli mieć nadzieję na lepszą przyszłość. "

 

Źródło wszelkiego zła?